Artykuł sponsorowany

Kiedy zapchany EGR w dieslu TDI zaczyna ograniczać osiągi i wymaga modyfikacji

Kiedy zapchany EGR w dieslu TDI zaczyna ograniczać osiągi i wymaga modyfikacji

Podczas jazdy samochodem z silnikiem diesla TDI, szczególnie pod obciążeniem w trakcie wyprzedzania czy stromego podjazdu, elastyczność jednostki napędowej potrafi drastycznie spaść. Z układu wydechowego wydobywa się gęste zadymienie, a reakcja na wciśnięcie pedału gazu staje się wyjątkowo ospała. Spadek mocy na bardzo niskich obrotach pojawia się często bez jakiegokolwiek ostrzeżenia na desce rozdzielczej. Brak zapalonej kontrolki utrudnia szybką diagnozę, zmuszając kierowcę do szukania przyczyny po omacku. Takie symptomy zgłaszają regularnie właściciele pojazdów marek VW, Audi, Skoda oraz BMW, zwłaszcza w egzemplarzach z przebiegami przekraczającymi sto pięćdziesiąt tysięcy kilometrów.

Przeczytaj również: Jak dbać o swoje Volvo: porady ekspertów z autoryzowanego serwisu we Wrocławiu

Jak odróżnić awarię układu recyrkulacji od zabrudzonego dolotu

Rozwiązanie problemu zależeć będzie od prawidłowego rozpoznania źródła dławienia silnika. Zabrudzony kanał dolotowy powoduje zazwyczaj ogólny spadek mocy w całym zakresie obrotów, któremu towarzyszy zauważalnie zwiększone zużycie paliwa. Nie występuje tu jednak charakterystyczne szarpanie pojazdu podczas utrzymywania biegu jałowego. Przy niesprawnym układzie recyrkulacji spalin objawy koncentrują się ściśle na najniższych obrotach silnika. Można wówczas zaobserwować nierównomierną pracę jednostki oraz tendencję do samoczynnego gaśnięcia przy gwałtownej redukcji biegu.

Przeczytaj również: Jakie korzyści niesie profesjonalny rozładunek maszyn dla bezpieczeństwa operacji?

Podstawowym krokiem jest przeprowadzenie dokładnego odczytu błędów przez dostępne złącze diagnostyczne w pojeździe. Wykrycie kodu błędu oznaczającego niewystarczający przepływ w układzie jednoznacznie wskazuje na zablokowanie przepływu spalin w zaworze. Problemy z samym kolektorem dolotowym generują najczęściej błędy czujnika masy powietrza lub odchylenia doładowania. Aby uzyskać ostateczne potwierdzenie, należy podłączyć tester diagnostyczny i obserwować zachowanie zaworu pod zadanym obciążeniem. Jeśli masa zasysanego powietrza nie spada proporcjonalnie do stopnia otwarcia klapy, problem tkwi głęboko w mechanizmie recyrkulacji.

Przeczytaj również: Jak uniknąć opóźnień w transporcie morskim z USA do Polski?

Zdarza się często, że za błędne odczyty odpowiada po prostu bardzo mocno zabrudzony czujnik przepływu powietrza. Wymieniając ten podzespół na markowy komponent, pochodzący na przykład od producenta dostarczającego też popularne części do kosiarki bosch, należy zawsze sprawdzić zgodność numerów ze sterownikiem. Po demontażu wadliwego elementu warto uważnie ocenić stopień nagromadzenia twardego nagaru wokół głównego trzpienia. Jego swobodny ruch w prowadnicy to wyraźny znak, że element nie uległ trwałemu zużyciu mechanicznemu. Równie istotna pozostaje weryfikacja szczelności przewodów podciśnieniowych oraz samej chłodnicy spalin, ponieważ to wycieki wymuszają stałe otwarcie kanału. Test podciśnienia wykonany przy użyciu ręcznej pompki wakuometrycznej ostatecznie potwierdza sprawność siłownika sterującego układem. Precyzyjna inspekcja kanałów ssących przy pomocy endoskopu ukazuje z kolei skalę zanieczyszczenia wnętrza silnika.

Kiedy warto podjąć się trwałej modyfikacji układu dolotowego

Decyzja o wyborze metody naprawy zależy od stopnia zaniedbania układu oraz częstotliwości nawrotu irytujących usterek. Standardowe czyszczenie przynosi zadowalające rezultaty wyłącznie przy stosunkowo lekkim nagromadzeniu drobnej i miękkiej sadzy. Zabieg ten warto powtarzać średnio co kilkadziesiąt tysięcy kilometrów, aby skutecznie usunąć nagromadzony wewnątrz osad. Systematyczna konserwacja przywraca pełną ruchomość mechanizmu sterującego i redukuje dławienie jednostki napędowej. Sytuacja zmienia się całkowicie, gdy uciążliwe objawy powracają już po kilkunastu tysiącach kilometrów od ostatniego czyszczenia. Świadczy to o chronicznym zanieczyszczaniu układu dolotowego przez wydech, co skłania właścicieli do poszukiwania innej alternatywy.

W silnikach z rodziny TDI, montowanych w pojazdach Volkswagen oraz Skoda, budowa mechanizmu ułatwia interwencję. Układ recyrkulacji jest tam najczęściej w pełni zintegrowany z seryjnym kolektorem wydechowym samochodu. W takich przypadkach sprawdzonym rozwiązaniem staje się montaż solidnej zaślepki lub specjalnej flanszy zabezpieczającej. Stalowe elementy o grubości rzędu kilku milimetrów nie ulegają odkształceniom termicznym podczas normalnej eksploatacji pojazdu. Zastosowanie takiej blokady całkowicie powstrzymuje napływ gorących gazów wydechowych do wrażliwego kolektora ssącego pod maską. Marka Audi stosuje bardzo zbliżone rozwiązania technologiczne, jednak wprowadza do układu dodatkową chłodnicę przepływających spalin. Silniki wysokoprężne BMW różnią się diametralnie położeniem samego zaworu, który montowany jest znacznie bliżej korpusu turbosprężarki. Taka konfiguracja generuje dużo wyższe obciążenia termiczne, co wymusza dobór nieco innych elementów uszczelniających oraz bardziej skomplikowany demontaż chłodniczki.

Podkarpackie przedsiębiorstwo ADITECH dostarcza pasjonatom motoryzacji gotowe zestawy elementów niezbędnych do przeprowadzenia takiej modyfikacji przepływu. Oferowane podzespoły wykonywane są z wytrzymałej stali nierdzewnej, która z powodzeniem odpiera działanie agresywnych gazów spalinowych oraz skrajnie wysokich temperatur. Wykorzystanie w zestawach zaawansowanych płyt uszczelkarskich typu GAMBIT pomaga całkowicie wyeliminować ryzyko powstawania przedmuchów w obrębie mocowania flanszy. Materiał ten wykazuje znakomitą odporność na pękanie pod wpływem silnych drgań generowanych przez blok silnika. Po zamontowaniu elementu i szczelnym zamknięciu obwodu niezbędne pozostaje jeszcze programowe wyłączenie obsługi podzespołu w sterowniku głównym. Dzięki temu komputer pokładowy nie rejestruje błędu zmniejszonego przepływu powietrza podczas codziennego użytkowania pojazdu. Zapewnia to silnikowi bezawaryjną i płynną pracę z wykorzystaniem wyłącznie chłodnej masy czystego powietrza.

Znaczenie sprawnego przepływu dla żywotności silnika diesla

Odzyskanie pierwotnej dynamiki jednostki wysokoprężnej opiera się na całkowitym wyeliminowaniu niepotrzebnych oporów w przepływie mas powietrza. Właściciele samochodów z silnikami TDI muszą na samym początku trafnie zlokalizować główną przyczynę występującego zadymienia. Ustalenie, czy dławienie wynika z zablokowanego zaworu wprowadzającego spaliny, czy z fizycznej niedrożności samego kolektora, determinuje procedurę naprawczą. Tylko po dokładnym zbadaniu parametrów na biegu jałowym można uniknąć wymiany całkowicie sprawnych podzespołów sterujących. Dopiero precyzyjna eliminacja wszelkich zwężek w kanale ssącym w pełni odblokowuje moment obrotowy motoru. Konsekwentne ułożenie planu naprawy skutecznie przywraca optymalną reakcję na wciśnięcie pedału gazu, wydłużając czas bezproblemowej eksploatacji całego pojazdu.